Maksymilian Łazarczyk
W 2012 roku Maks szczęśliwie przyszedł na świat wraz ze swoją siostrą bliźniaczką. Pomimo wcześniactwa oboje dostali po 10 pkt w skali Apgar. W 3 tygodniu życia zaobserwowano u Maksa gwałtownie wzrastający obwód głowy. Czas się wtedy zatrzymał… Pilnie została przeprowadzona operacja – wentrykulostomia endoskopowa III komory mózgu. Pozostałością po tej interwencji chirurgicznej był lekki niedowład lewostronny i hipotonia mięśniowa. Był pod stałą opieką neurochirurga i neurologa, a rokowania były wielką niewiadomą. Przez kolejne 7 lat Maks był rehabilitowany i stymulowany w wielu kierunkach przez specjalistów i rodziców. Małymi krokami doganiał swoją siostrę bliźniaczkę.
W 2024 roku Maks obchodził 12 urodziny i już wtedy czuł, że coś niepokojącego dzieje się z jego ciałem. Jeszcze miesiąc wcześniej biegał, pływał, jeździł na nartach i rowerze, tańczył z siostrą taniec towarzyski. Zawsze miał wiele do zrobienia, jakby miało mu zabraknąć czasu. W wolnym czasie godzinami tworzył konstrukcje z LEGO, układał puzzle, czytał książki, chodził z psem na spacery. Lubił matematykę i biologię.
Jednak chłopiec zaczął słabnąć z dnia na dzień. Na początku czuł zmęczenie, nudności po jedzeniu, światłowstręt i silne zawroty głowy. Na spacerze z psem odpoczywał po paru metrach, zwracał uwagę na to, że bolą go nogi i coś się z nim dzieje. Razem z rodzicami odwiedził wielu specjalistów w całej Polsce, był hospitalizowany w Katowicach, Zabrzu, Krakowie i Warszawie – bezskutecznie, jego stan dalej się pogarszał. Zaczęły drżeć mu ręce, nogi, głowa – stwierdzono neuropatię nerwu II i VIII, Pojawił się ból szyi i lędźwi, problemy z przełykaniem pokarmu, zaniki pamięci, chłopiec mówił tylko szeptem, a jego waga znacząco spadła. W lipcu przestał chodzić, jak sam mówił, czuł, że nie potrafi już „sterować nogami”. Od tego czasu do poruszania się potrzebuje wózka inwalidzkiego. Drżenia rąk tak się nasiliły, że nie mógł już samodzielnie zjeść kanapki, napić czy utrzymać długopisu.
W październiku Maks dostał się do Szpitala Matki Polki w Łodzi. Na oddziale neurologii wykonano mu setki badań neuroimmunologicznych, neurogenetycznych, neurometabolicznych, Chłopiec miał trzecią punkcję lędźwiową – pełną analizę płynu mózgowo-rdzeniowego, spektroskopię, rezonans głowy i genetykę. Zakwalifikowano go do terapii immunomodelującej – wlewów dożylnych IVMP, IVIG i leczenia anaplerotycznego. Maks odczuł opiekę i zaangażowanie tych niezwykłych lekarzy.
Obecnie stan Maksa się poprawił, ma więcej siły, energię do działania, lepszy „napęd”. Nogi dalej nie współpracują, co jest dla niego obciążeniem i stresem. Lekarze mówią ,,Młody to prawdziwy wojownik”, jednak sam chłopiec chciałby wiedzieć co go uwięziło w jego własnym ciele.
W tym momencie diagnoza to choroba autoimmunologiczna neuronów ruchowych o agresywnym przebiegu. Odbudowa i regeneracja może trwać długo. Przed Maksem kolejna hospitalizacja w Łodzi, wlewy leków i badania. Potrzebuje również codziennej intensywnej rehabilitacji i wsparcia – także Waszego, w sfinansowaniu tych działań.
Jak mogę pomóc?
1,5% – w deklaracji podatkowej należy wpisać KRS 0000328818
Cel szczegółowy: Maksymilian Łazarczyk
Darowizna z tytułem wpłaty: Maksymilian Łazarczyk
Stowarzyszenie „Cała Naprzód”
ul. Zwycięstwa 1 44-100 Gliwice
nr konta: 55 1750 0012 0000 0000 3845 0204
IBAN: PL 55 1750 0012 0000 0000 3845 0204
SWIFT: PPABPLPK
